Nawyki bogactwa

Nawyki bogactwa

Jeśli zmagasz się ze swoimi finansami, żyjesz od wypłaty do wypłaty, albo po spłacie jednych długów zaraz pojawiają się następne, zapewne chciałbyś to zmienić. Nawyków można się nauczyć, jest wiele sposobów na nauczenie mózgu innego funkcjonowania. Niezależnie, czy prowadzisz swój biznes, czy pracujesz na etacie, warto zacząć wprowadzać nawyki, które mają ludzie sukcesu.

Jest na ten temat wiele opracowań, książek, poniżej znajdziesz kilka najważniejszych z nich.

Po pierwsze oszczędzanie – stałe, systematyczne, określone. Przed opłaceniem rachunków i zakupami z każdej wypłaty określoną jej część odkładaj. Jest to ładnie określane: „najpierw płać sobie”. Zaoszczędzone środki przeznacz na inwestycje, z których z kolei znów najpierw część przeznacz na oszczędności. Takie działanie wywołuje zamknięte koło pomnażania kapitału.

Po drugie: dywersyfikacja źródeł dochodu. Opieranie dochodu tylko na jednym źródle jest niepewne i nie daje pełni stabilności. Kiedy straci się pracę np. z powodu kryzysu, zostaną inne źródła – może to być sprzedaż licencji, akcje, wynajem nieruchomości, dodatkowe zlecenia. W ten sposób zawsze będziesz zabezpieczony.

Ryzyko jest niezbędne. Duże inwestycje, lokaty na wysoki procent przynoszą więcej zysku, niż unikanie inwestowania, czy pewne, ale słabo opłacalne lokaty. Ale ma to być ryzyko skalkulowane, na spokojnie przeanalizowane. Bogaci podejmują skalkulowane ryzyko w oparciu o jego dokładną analizę. W przeciwieństwie do hazardu, które jest ryzykiem nieskalkulowanym. Czy to ruletka w kasynie, gra w „totka” 3 razy w tygodniu, czy gra na maszynach – prawdopodobieństwo wygranej jest tak znikome, że nawet błąd statystyczny tego nie obejmuje. Prawdopodobieństwo przegranej i utopienia pieniędzy jest niemal stuprocentowe.

Prokrastynacja to droga w dół. To działanie od razu daje poczucie spełnienia i zadowolenia, natychmiastowy feedback, ale przed wszystkim od razu daje efekty. Zwlekanie ze wszystkim piętrzy zaległości i ściąga masę problemów, które wymagają natychmiastowej reakcji. Systematyczne działanie pozwala im zapobiegać.

Kto z kim przestaje, takim się staje. Ludzie sukcesu obracają się wśród ludzi sukcesu. Świadomie unikają toksycznych i destrukcyjnych relacji, poświęcają za to czas na podtrzymanie zdrowych relacji z ludźmi, którzy myślą i działają podobnie, mają podobne cele, mogą wnieść coś pozytywnego.

Te relacje z kolei można wykorzystać do zarabiania, stosując efekt dźwigni opierający się na umiejętnościach, wiedzy i czasie innych osób – kupując to, żeby osiągnąć swój cel. Nikt nie jest wszechwiedzący i wszechmocny, a ludzie sukcesu to wiedzą. Tą wiedzę wykorzystują. Korzystają ze znajomości, kontaktów i dojść innych osób. Kupują ich czas – płacąc za wykonywanie pewnych czynności. Wykorzystują też środki finansowe innych, żeby się wzbogacić – korzystają z dotacji, kredytów, inwestycji finansowych. Płacą za wiedzę i doświadczenie innych osób – mają wsparcie księgowych, prawników, finansistów itd.

Być może brzmi to paradoksalnie, ale prawdziwi ludzie sukcesu żyją poniżej swoich możliwości. Ważniejsze są wspomniane wcześniej oszczędności, niż nadmierne, zbędne wydatki. Przykładem może być Bill Gates czy Mark Zuckerberg. Zauważyłeś, że zawsze wyglądają oni tak samo? Zuckerberg dodatkowo zdaje się niezbyt schludny. To nie dlatego, że chodzą wciąż w jednej koszulce. Mają oni w szafach kilka zestawów tych samych ubrań. Po pierwsze nie marnują czasu na codzienne rozmyślania „w co się ubrać”, po drugie nie skupiają swojej uwagi na czymś tak trywialnym, jak wygląd. Koszula z diamentowymi spinkami nie spowoduje, ze zarobią więcej, niż t-shirt, czy najprostszy garnitur. To są zbędne zachcianki, które nie wnoszą do sukcesu absolutnie nic.

Ważna zasada: telewizja i internet to pochłaniacze czasu. Ludzie sukcesu nie oglądają lub oglądają bardzo mało telewizji i nie spędzają czasu w internecie, jeśli nie wymaga tego ich praca. Wolny czas spędzają na rozrywkach dających im korzyści, czy to w postaci poszerzania wiedzy, rozwoju osobistego czy poszerzaniu sieci kontaktów. Lepiej jest przeczytać książkę – której wybór też jest istotny. Czytanie dla samej rozrywki jest lepsze, niż granie na komputerze, ale warto sięgnąć po książkę z zakresu rozwoju osobistego, poszerzającą wiedzę na temat Twojej branży, a nawet – a może szczególnie – związaną z Twoimi zainteresowaniami.

I może nawet najważniejszy punkt ze wszystkich: porażki i błędy to lekcje, z których wyciąga się wnioski i działa się dalej. Nie poddawaj się, nie rezygnuj po pierwszym potknięciu ze swoich celów. Każdy popełnia błędy, nie da się ich uniknąć, jakkolwiek banalne się to nie wydaje. Ważne, żeby się na nich uczyć i zaczynać, czasem może od początku, ale właśnie z tą nową wiedzą i nowym doświadczeniem.

Autor: Katarzyna Grochólska

Porady